W powszechnym wyobrażeniu rozwód kojarzy się z batalią. Sędzia, adwokaci, sala rozpraw i wyrok, który ma rozstrzygnąć, kto miał rację, a kto zawinił. W tym schemacie mediacja bywa postrzegana jako „miękkie” rozwiązanie lub droga dla tych, którzy nie mają siły walczyć.. Prawda jest jednak zupełnie inna. Mediacja to wybór dla ludzi odważnych. Brzmi nieprawdopodobnie? Wcale nie i zaraz dokładnie wytłumaczymy Ci dlaczego.
Dlaczego mediacja wymaga odwagi?
Bo wymaga trudnych decyzji – znacznie trudniejszych niż oddanie wszystkiego w ręce sądu. Mediacja naprawdę wymaga odwagi! Odwagi, by:
- Wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Najłatwiej jest powiedzieć: „Niech sąd zdecyduje”. To przeniesienie odpowiedzialności na osobę w todze, która widzi Was przez kilka godzin i operuje na suchych faktach. Odwaga w mediacji polega na tym, że to Ty pozostajesz decydentem. Przyjmujesz na siebie ciężar wypracowania porozumienia, które będzie realnie działać w Twoim życiu przez najbliższe lata. Warto wiedzieć, że ugoda zawarta przed mediatorem ma taką samą moc prawną jak wyrok, a jest o wiele lepiej dopasowana do potrzeb stron i o wiele mniej bolesna niż proces sądowy.
- Usiąść przy jednym stole. W emocjach rozwodowych naturalnym instynktem jest ucieczka lub atak. Unikanie kontaktu z drugą stroną i komunikowanie się wyłącznie przez prawników jest bezpiecznym pancerzem. Wejście do pokoju mediacyjnego i spojrzenie byłemu partnerowi w oczy wymaga przełamania wewnętrznego oporu. To konfrontacja nie tylko z drugą osobą, ale i z własnymi trudnymi emocjami.
- Słuchać (nawet jeśli boli). W sądzie walczymy na argumenty. W mediacji – jeśli ma być skuteczna – musimy zacząć słuchać potrzeb. Usłyszenie perspektywy drugiej strony, szczególnie w kwestiach opieki nad dziećmi czy podziału majątku, wymaga ogromnej dojrzałości emocjonalnej. Jak podkreślają eksperci z Krajowej Izby Mediatorów, kluczem jest przejście z pozycji „ja wygrywam” na pozycję „my rozwiązujemy problem”.
- Chronić dzieci przed konfliktem. Walka na sali sądowej często rykoszetem uderza w najmłodszych. Wybór mediacji to deklaracja: „Moje ego i chęć odwetu są mniej ważne niż spokój moich dzieci”. To odwaga postawienia dobra rodziny ponad chęć udowodnienia swojej racji za wszelką cenę. Mediacja uczy, jak nadal być rodziną, mimo że przestaje się być małżeństwem.
- Patrzeć w przyszłość, a nie w przeszłość. Sąd zajmuje się tym, co było – analizuje błędy, winy i przeszłe zdarzenia. Mediacja jest zorientowana na jutro. Wymaga odwagi, by przestać rozdrapywać rany i zacząć budować fundamenty pod nowe życie. To proces dla tych, którzy chcą zamknąć ten trudny etap z podniesioną głową, zamiast latami tkwić w procesowej matni.
Podsumowanie
Jeśli wybierasz mediację, nie robisz tego dlatego, że jesteś słaby. Robisz to, bo masz dość siły, by samodzielnie zapisać ostatni rozdział swojego małżeństwa. To Ty ustalasz zasady, Ty negocjujesz warunki i Ty decydujesz, jak będzie wyglądać Twoja przyszłość.
Pamiętaj, że w mediacji nie musisz być sam – mediator jest tam po to, by zapewnić bezpieczne warunki do tej ważnej rozmowy i wesprzeć Cię podczas szukania najlepszych dla Ciebie rozwiązań. Skontaktuj się z nami, jeśli potrzebujesz pomocy w podjęciu decyzji, doświadczenia i empatii.



